“Chłopi” to wszystko, co kocham w kinie najbardziej – znakomicie opowiedziana historia, świetne postaci, które ożyły dzięki bardzo dobrym aktorom, muzyka, przyprawiająca o dreszcze, które nie mijają nawet po wyjściu z kina. Tęskniłam za takimi emocjami, za myśleniem o filmie jeszcze długo po seansie. Wszystko to dostałam w najmniej oczekiwanym momencie, bo na “Chłopów” szłam właściwie bez większych oczekiwań, z zaciekawieniem, ale nie spodziewając się, że to będzie najlepszy film, jaki obejrzałam w 2023 roku.

Jako pierwszy Polak literackiego Nobla odebrał Henryk Sienkiewicz właśnie za “Chłopów”. Z tego też powodu niemal każdy licealista czytał całość lub chociaż fragmenty tej powieści. Przyznam szczerze, że sama nigdy nie pałałam wielkim entuzjazmem do historii Jagny i Antka, przeczytałam ją bardziej z musu niż własnej chęci. Dlatego też wielkim zdumieniem było dla mnie to, co zobaczyłam na kinowym ekranie. “Chłopi” Doroty i Hugh Welchmanów zostali skondensowani do opowieści o trójkącie między Jagną (Kamila Urzędowska), Antkiem (Robert Gulaczyk) i Maciejem Boryną (Mirosław Baka). Powiedzieć jednak, że to proste romansidło, byłoby wielką niesprawiedliwością. To raczej bardzo smutne studium upadku człowieka, tego, jak jego niepohamowane w porę pożądanie niszczy małżeństwo, ludzi dookoła i jego samego. To historia o polskiej wsi i żyjących w niej ludziach, wierzących w Boga i w ziemię, wymierzających sprawiedliwość w okrutny sposób.

źródło: filmweb.pl

Nowa ekranizacja “Chłopów” wyróżnia się znakomitym pomysłem, który już raz został przez reżyserów wykorzystany w “Twoim Vincencie”. Wszystkie sceny, z których składa się film, zostały najpierw zagrane przez aktorów, a następnie namalowane. Nad wizualną częścią tego projektu pracowało ponad 100 malarzy! Efekt jest znakomity, w zupełnie wyjątkowy sposób oddaje charakter wiejskich pejzaży, pięknie podkreśla również urodę bohaterów, szczególnie Jagny. Niektóre sceny powstały na bazie obrazów znanych malarzy – przede wszystkim Chełmońskiego i Wyczółkowskiego. Wizualnie jest to prawdziwa uczta dla oczu.

Aktorsko film był dla mnie pewnym zaskoczeniem – pojawiły się bowiem twarze, których od dawna na wielkim ekranie nie widziałam lub takie, które zobaczyłam po raz pierwszy. Wspaniale oglądało się Mirosława Bakę jako Borynę, a także Dorotę Stalińską w roli Jagustynki. Według mnie uwagę w “Chłopach” kradnie jednak duet Jagny i Antka, czyli Kamili Urzędowskiej oraz Roberta Gulaczyka. To, co dzieje się między nimi jest niesamowite i przerażające jednocześnie, powstała jakaś niezwykła chemia, która bardzo dobrze oddała toksyczność ich relacji. Mam wrażenie, że to inna, nowa interpretacja obu postaci – Jagny, zagubionej, nieco dziecinnej, bawiącej się papierowymi wycinankami, a także Antka, gniewnego, pełnego złości, pozbawionego wyrzutów sumienia. 

źródło: culture.pl

Na deser zostawiłam sobie warstwę muzyczną, ponieważ to ona wywarła na mnie największe wrażenie i sprawiła, że w moich słuchawkach nieustannie, przez kilka tygodni leciał soundtrack z filmu. W “Chłopach” cudownie zafunkcjonowała etniczna muzyka, skomponowana przez Łukasza Rostkowskiego. Niesie ona dla mnie niesamowicie dużo emocji, jest doskonałym puzzlem w tej pięknej układance. Moim ukochanym utworem, a jednocześnie ulubioną sceną jest “Miłosny Opętaniec” – scena szalonego tańca Jagny i Antka. Jest ona niesamowicie intensywna, pełna namiętności i rozpaczy jednocześnie. Na twarzach obu bohaterów maluje się radość z bliskości, która za chwilę przeradza się w grymas bólu. Oboje wiedzą, że nie są dla siebie, ich uczucie jest zakazane i niemożliwe, dlatego choćby krótki taniec jest dla nich jak wynurzenie się na powierzchnię z rwącego potoku, z którego nurtem płyną.

“Chłopi” są warci wszystkich komplementów i nagród, nie mają dla mnie słabych punktów, czy niedociągnięć. Wszystko wspaniale tutaj gra, jak w potężnej orkiestrze – każdy jest na swoim miejscu i daje z siebie wszystko. Bardzo gorąco zachęcam, aby dać się porwać tej historii, jestem pewna, że złapie za serce nie tylko miłośników Sienkiewicza, ale również tych, którzy stronią od jego twórczości. 


2 odpowiedzi na „Tylko ziemia zostaje”

  1. Awatar MN
    MN

    Świetna recenzja! Mam podobne uczucia po tym seansie, z chęcią obejrzałbym ten film jeszcze raz! 🙂

    Polubienie

  2. Awatar Jadzia
    Jadzia

    Kocham ten film!!!!! I jestem z niego tak bardzo dumna ❤ uważam, że jest wyjątkowy pod każdym względem, a ta recenzja bardzo trafnie oddaje jego esencję! Pozdrawiam wszystkich Kinomanów:*

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do MN Anuluj pisanie odpowiedzi